***** ORGANIZATORZY ROZGRYWEK KLF PROSZĄ WSZYSTKICH UCZESTNIKÓW ORAZ SYMPATYKÓW FUTSALU O PRZEKAZANIE 1% PODATKU NA CIĘŻKO CHORĄ CÓRKĘ JEDNEGO Z ZAWODNIKÓW VIKTORIE KAZIOR. WIĘCEJ NA TEMAT POMOCY I NUMERU KONTA DOWIESZ SIĘ KLIKAJĄC NA FOTO. DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM ZA WSPARCIE I POMOC.*****
RAPORT 1 KOLEJKA EKSTRAKLASY.

Od meczu Oświecenia /MPEC z Motorol rozpoczęły się rozgrywki ekstraklasy sezonu 2010. W spotkaniu tym do przerwy wysoko prowadzili goście i wydawało się, że końcowy sukces osiągną bez większego wysiłku,lecz gospodarze nie zamierzali łatwo oddać pola i w drugiej połowie to oni nadawali ton grze strzelając cztery gole walcząc do ostatnich sekund o uzyskanie remisu. Kupczyk/Darkom pokazał zawodnikom AZS Eu Tryni Lopez ze gra w Ekstraklasie to duże wyzwanie i odprawił ich z dość pokaźnym bagażem bramek.

Krakbet rywalizował z Metalodlewem beniaminkiem w tegorocznych rozgrywkach mecz był wyrównanym pojedynkiem przez 37 minut i dopiero w końcówce gospodarze strzelając dwie bramki przypieczętowali swoje zwycięstwo. Janbud wysoko przegrał z Unihut/Madrohut pomimo że w swoich szeregach miał zawodników z ogólnopolskich parkietów /A.Kryger , K.Jasiński / i musi wykazać więcej zaangażowania aby nie doprowadzić do sytuacji z zeszłego sezonu. Sprinter Agropom musiał uznać wyższość Inter Kamu – relacja poniżej. Na zakończenie Tram Ekspressi przegrało z CK Browarem choć należy przyznać ze w pierwszej połowie to tramwajarze sprawiali lepsze wrazenie.

Krakowska Liga Futsalu - Ekstraklasa, 01.03.2010
Sprinter Agropom - Inter Kam 1:5 (1:3)
Rachwalski 18 - Kupiec 2, 38, Rusin 10, Moszumański 13, Gudz 24

Sędziowali: Grzegorz Hamowski i Patryk Garzeł
Żółte kartki: Kiwacki - Sadko
Sprinter: Piątek, Sarna - Kiwacki, Rachwalski, Taler, Śledź, Witkowski, Buczek, Faryński.
Inter Kam: Zachariasz, Mytych - Gudz, Dziadzio, Sepioł, Sacha, Moszumański, Kupiec, Kwiatkowski, A.Rusin.

Inter Kam był rewelacją rundy rewanżowej ubiegłego sezonu. Dużo wskazuje na to, że zespół ten w bieżących rozgrywkach zabierze się do pracy już od samego początku. Sprinter przegrał to spotkanie wysoko ale rozmiary tej porażki wcale nie musiały być tak wielkie. Gospodarze piłkarsko nie byli o wiele gorsi od Inter Kamu ale rywal prezentował się znakomicie w ofensywie. Szczególnie groźni dla Piątka i Sarny byli dziś Kupiec z Gudzem. Ten duet napsuł najwięcej krwi przeciwnikom. Dla Sprintera inauguracyjny pojedynek w nowym sezonie rozpoczął się trochę niefortunnie. Całkiem niegroźny strzał z lewej strony boiska oddał w 2 minucie Kupiec ale Piątek nie zdołał odpowiednio sparować piłki i ta wtoczyła mu się pod rękoma wprost do siatki. Na 0:2 podwyższył w 10 minucie Rusin, który wybornie przymierzył z 15 metrów tuż przy słupku bramki Sprintera. Trzy minuty później było już 0:3, a strzelcem bramki i to z główki okazał się najniższy na parkiecie Moszumański. Z prawej strony boiska uderzał Kupiec, Piątek niezbyt pewnie odbił piłkę i czujny Moszumański wepchnął czołem futbolówkę do siatki. Sprintera dobić mógł już chwilę potem Gudz ale dwukrotnie pudłował w sprzyajających mu okolicznościach. W końcówce pierwszej odsłony przez bardzo spokojnie i umiejętnie grającą defensywę Inter Kamu przedarł się Rachwalski i choć na raty, pokonał Zachariasza. Ten sam zawodnik mógł już kilkanaście sekund potem zdobyć gola kontaktowego ale minimalnie minął się z piłką tuż przed bramką "Harego". W drugiej odsłonie gospodarze wciąż długimi chwilami nie potrafili sforsować bardzo pewnie grającej ekipy Inter Kamu, która nadal stwarzała bramkowe okazje. W 24 minucie akcję zainicjował Rusin, na prawą flankę zagrał Dziadzio, a rozpędzony Gudz minął Piątka i z bardzo ostrego kąta wpakował piłkę do pustej bramki. Wysokie prowadzenie nie wystarczyło gościom i w odstępie kolejnych dwóch minut Kupiec z Gudzem dwukrotnie nękali Piątka. Za pierwszym razem po znakomitym podaniu Gudza, sam na sam z bramkarzem znalazł się Kupiec ale przegrał ten pojedynek. Podobnie było chwilę potem kiedy to Kupiec efektownym lobem wrzucił piłkę na długi słupek do Gudza, a ten strzałem z woleja próbował podwyższyć prowadzenie. Piątek i tym razem nie dał się jednak pokonać. W końcówce drugiej odsłony Sprinter znów zaczął dochodzić do głosu ale Mytych był zaporą nie do przejścia. Najpierw sparował na rzut rożny potężne uderzenie Talera, który wcześniej sprytnie zgubił przeciwnika, a pięć minut później wykazał się nie lada refleksem broniąc w strzał i dobitkę Kiwackiego, a trzecie uderzenie autorstwa Faryńskiego minimalnie minęło cel. Mytych nie tylko bronił doskonale ale i asystował przy golu. Na dwie minuty przed końcem znakomicie wypatrzył osamotnionego Kupca na połowie przeciwnika i ten ze stoickim spokojem posłał obok wybiegającego Sarny piłkę do siatki. Inter Kam zasłużenie zgarnął trzy punkty, pokonał przeciwnika spokojną i poukładaną grą oraz umiejętnym wykańczaniem akcji bramkowych. Sprinterowi o punkty byłoby dziś bardzo ciężko ale gdyby nie tyle niedokładności w grze ofensywnej oraz znakomicie dysponowani bramkarze Inter Kamu, gospodarze mogli pokusić się o bliższy remisu rezultat.

Piotr Kwiecień dla futsal-krakow.pl

 
Przykładowy banner

Partnerzy medialni

Partnerzy Ligi

Logowanie





© 2010 Krakowskie Ligi futsalu
Joomla! is Free Software released under the GNU General Public License.
Template Design by brandbachkicker.de