|
Drużyna Unibet Wolanka Kraków zdobyła 3 miejsce w dobiegającym końca sezonie 2009 KLF. W dwu meczu zespól ten pokonał Akropol/Awiteks który ostatecznie uplasował się na czwartym miejscu. Krakbet Kraków poraz drugi pokonał Kupczyk/Darkomp i jest o krok od tytułu mistrzowskiego. Relacja z tego spotkania dziś o godz 21.45 w TVP Kraków http://ww6.tvp.pl/8944,20100122955888.strona .
Krakowska Liga Futsalu - Ekstraklasa (mecz o III miejsce), 20.01.2010 Akropol Awiteks - Unibet Wolanka Kraków 3:3 (1:0) Kwater 17, 29, Wróbel 36 - Sieprawski 27, Mielec 30, Frankowski 39
Sędziowali: Grzegorz Hamowski (Kraków) i Rafał Ziach (Chrzanów) Widzów: 300 Akropol: Szymacha - Wróbel, M.Rusin, A.Rusin, M.Pituła, W.Pituła, Kwater. Unibet: Zachariasz, Starmach - Powroźnik, Bizoń, Mielec, A.Zięba, Wołczyk, Sieprawski, Frankowski, Para. W pierwszym meczu: 0:5 Trzecie miejsce w KLF: Unibet Wolanka.
Dziś poznaliśmy obsadę najniższego stopnia podium w Krakowskiej Lidze Futsalu. Po dość wyrównanym pojedynku zakończonym remisem, trzecie miejsce w rozgrywkach wywalczyła ekipa Unibetu Wolanka. W pierwszej połowie nieco aktywniejsi byli gracze Akropolu i to oni na przerwę schodzili z prowadzeniem. Jedynego gola w tej odsłonie zdobył Kwater, który zaskoczył Zachariasza precyzyjnym uderzeniem w krótki narożnik jego bramki. Wcześniej jednak golkiper Unibetu trzykrotnie ratował swój zespół od utraty gola. Dwukrotnie powstrzymywał Marcina Rusina, a raz Marcina Pitułę, który efektownym lobem próbował wygrać pojedynek z "Harym". Rywal nie pozostawał dłużny ale skuteczność drużyny Wolanki pozostawiała wiele do życzenia. W 8 minucie potężnie w słupek kropnął Mielec, a w 13-tej minimalnie pomylił się Para. Pierwszą połowę zaś, doskonałą okazją zakończył bardzo aktywny Bizoń, który zdecydowanie zbyt lekko główkował z najbliższej odległości po centrze Frankowskiego i Szymacha spokojnie złapał piłkę. Po zmianie stron więcej okazji strzeleckich mieli piłkarze Wolanki i zwłaszcza w pierwszych 10 minutach drugiej połowy zasłużyli na zdobycz bramkową. Bukmacherzy dostali to, na co zasłużyli w 27 minucie kiedy to Sieprawski plasowanym strzałem z prawej strony boiska umieścił piłkę w krótkim rogu bramki Szymachy. Wcześniej bliski trafienia był jeszcze Frankowski ale na drodze do sukcesu stanął słupek. Dość nieoczekiwanie w drugiej połowie w rolę napastnika wcielił się Zachariasz, który przed przerwą bronił dostępu do własnej bramki, a po niej postanowił sam wpisać się na listę strzelców. Celu co prawda nie osiągnął ale był poważnym zagrożeniem dla przeciwnika. W 28 minucie po jego dośrodkowaniu z lewej strony boiska, Sieprawski o centymetry minął się z piłką na 3 metrze od bramki. Akropol nie zamierzał jednak przegrać tego pojedynku i w 29 minucie popisową, indywidualną akcję efektowną bramką zakończył Kwater. Piłka po jego uderzeniu odbiła sie jeszcze od słupka i subtelnie zatrzepotała w siatce. Odpowiedź Unibetu była jednak natychmiastowa. Wspomniany wcześniej Zachariasz ponownie dośrodkowywał, a nadbiegający Mielec dopełnił formalności. Ten sam duet mógł pokusić się o kolejną skuteczną akcję ale po wrzutce Mielca, Zachariaszowi zabrakło centymetrów by ulokować piłkę pod (a nie nad) poprzeczką. To jednak nie był koniec bramkowych dokonań obu zespołów. W 36 minucie prowadzenie Akropolowi przywrócił grający trener tego zespołu - Wojciech Wróbel, który zmieścił piłkę obok wybiegającego Starmacha i po słupku posłał ją do bramki. Mecz zakończył się ostatecznie remisem, bowiem w 39 minucie najpiękniejszą jak dotąd bramkę w fazie play off zdobył Frankowski. Piłka po jego potwornie silnym uderzeniu z rzutu wolnego z 15 metrów wpadła w sam winkiel bramki Szymachy.
Krakowska Liga Futsalu - Ekstraklasa (finał), 20.01.2010 Krakbet Kraków - Kupczyk Darkomp Kraków 3:0 (1:0) Musiał 20, A.Pater 22, K.Marzec 39
Sędziowali: Grzegorz Hamowski (Kraków) i Rafał Ziach (Chrzanów) Żółta kartka: Filipczak Widzów: 350 Krakbet: Machlowski, Dworzecki - Nocon, S.Marzec, Podgórski, Musiał, A.Pater, Kusia, K.Marzec, Brak, Szymanowski, Majcherczyk. Kupczyk: Smagowicz, Augustyn - Filipczak, Badoń, Słupek, Klim, Leśniak, Seweryn, Mączyński, Jamróz, Zagata. Stan rywalizacji do 3 zwycięstw: 2-0.
Krakbet po raz drugi pokonał ekipę Kupczyka i już tylko jeden krok dzieli zespół Artura Łaciaka od końcowego triumfu w lidze. Główny pretendent do mistrzostwa po raz kolejny był zespołem groźniejszym i skuteczniejszym od rywala, a zmorą zespołu Roberta Nazarewicza ponownie okazał się Maciej Musiał. W pierwszym pojedynku jedynego gola zdobył już w 55 sekundzie, tym razem zaś na 55 sekund przed końcem pierwszej połowy - dał prowadzenie Krakbetowi. Ale po kolei. Pierwszy groźny strzał obejrzeliśmy dopiero w 5 minucie. Z obrotu uderzał Krzysztof Marzec, a piłka odbiła się od poprzeczki. Chwilę potem lewą stroną szarżował Adrian Pater ale Smagowicz czujnie sparował piłkę na słupek. Kupczyk pozbierał się jednak po tych niebezpiecznych zapędach rywala i skutecznie uniemożliwiał mu konstruowanie kolejnych bramkowych szans przez kolejne 10 minut. W 15 minucie Smagowicz znów był w opałach i to poważnych. Najpierw sparował soczyste uderzenie Adriana Patera, a sekundę potem dobitkę Łukasza Noconia z najbliższej odległości. W 18 minucie efektowną akcję zorganizowali Podgórski z Musiałem. Po zagraniu na tzw. klepkę, Podgórski posłał piłkę minimalnie obok słupka. Jak się chwilę potem okazało, był to zwiastun kolejnej - tym razem skutecznej inicjatywy tego duetu. Musiał podał do narożnika boiska Podgórskiemu, a ten w ciemno odegrał na 5 metr od bramki i inicjatorowi akcji nie zabrakło zimnej krwi, by płaskim uderzeniem pokonać Smagowicza. Po przerwie wciąż trwała zacięta walka w środku pola ale więcej z gry mieli jednak gracze Krakbetu. To oni stwarzali kolejne okazje i co dla nich najważniejsze - dwie z nich wykorzystali. Już dwie minuty po zmianie stron, w nieco szczęśliwych okolicznościach na listę strzelców wpisał się Adrian Pater i Krakbet spokojniej mógł patrzeć na drugą połowę tego meczu. Snajper Krakbetu uderzał w długi róg z prawej strony boiska ale piłka odbiła się rykoszetem od Tomasza Leśniaka i jak na złość Smagowiczowi, wpadła... w krótki narożnik jego bramki. To był decydujący cios w tym meczu. W 28 minucie sam na sam z bramkarzem Kupczyka stanął jeszcze Podgórski ale tym razem Smagowicz był górą. Im bliżej końca spotkania, okazji bramkowych było coraz mniej, a rosło jedynie konto przewinień zespołu Kupczyka. W efekcie, w 37 minucie przedłużanego karnego wykonywał Majcherczyk ale nie zdołał trafić w światło bramki. Wynik końcowy i tak drużynie Artura Łaciaka udało się podrasować. W 39 minucie Kusia z Musiałem akcją na jeden kontakt kompletnie zaskoczyli cały zespół Kupczyka i ten drugi osamotniony na prawej flance spokojnie dośrodkował do Krzysztofa Marca, który dopełnił tylko formalności.
Relacja : Piotr Kwiecień. BARAŻE O 2 LIGE Do decydującej rundy o 2 ligę awansował Okno Pol i Luk Term. Ci pierwsi zapewnili sobie zwycięstwo po zdobytej w 1 minucie dogrywki, gdy do bramki strzeżonej przez Łukasza Techmańskiego trafił niezawodny Szymon Budziaszek. Wcześniej stan rywalizacji wyrównał Bartosz Niziołek.
Centrum - Okno Pol 1:1 (1:0) dogrywka 0:1 Niziołek 20 - Budziaszek 41
Sędziowali: Grzegorz Hamowski (Kraków) i Rafał Ziach (Chrzanów) Żółta kartka: S.Zygmunt Widzów: 350 Centrum: Techmański - Niziołek , Kurianowicz , Zygmunt , Kubera , Gawin. Okno Pol: P.Lelek - Twaróg , Pacholski , Jaskowski , Budziaszek , Morawski , Matusiak , Gaweł. Awans do 2 rundy: Okno Pol W drugim pojedynku Luk Term od samego początku zaatakował gospodarzy pokazując bardziej dojrzały futsal i nie dał żadnych szans drużynie SMP. Nie do powstrzymania był zwłaszcza duet D.Wrona , A.Przeniosło siejący postrach w defensywie gospodarzy. SMP - Luk Term 2:7 (3:1) F.Flank, Czarniecki - A.Przeniosło x 3, D.wrona x 3, Nowak.
Sędziowali: Grzegorz Hamowski (Kraków) i Rafał Ziach (Chrzanów) Żółta kartka: Machlowski - A.Przeniosło Widzów: 350 SMP: Żarczyński - Siwiec , F.Flank , J.Flank , Zaranek , Machlowski , Czaniecki , Coś. Luk Term: Socha, Szczepanek - A.Przeniosło , M.Przeniosło , Wrona , szaporów , Swidziński , Piotrowicz , Nowak. Awans do 2 rundy: Luk Term |