***** ORGANIZATORZY ROZGRYWEK KLF PROSZĄ WSZYSTKICH UCZESTNIKÓW ORAZ SYMPATYKÓW FUTSALU O PRZEKAZANIE 1% PODATKU NA CIĘŻKO CHORĄ CÓRKĘ JEDNEGO Z ZAWODNIKÓW VIKTORIE KAZIOR. WIĘCEJ NA TEMAT POMOCY I NUMERU KONTA DOWIESZ SIĘ KLIKAJĄC NA FOTO. DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM ZA WSPARCIE I POMOC.*****
RAPORT 2 KOLEJKA PÓŁFINAŁÓW I BARAŻE O 1 LIGE.

Wczoraj do rywalizacji włączyły się zespoły walczące o możlwiość gry w przyszłym sezonie w 1 lidze. W pierwszym pojedynku barażowym Admet Drogopp rywalizował z Amako i poniósł wysoką porażkę. O ile na początku gospodarze sprawiali lepsze wrażenie to z upływem czasu do głosu pomału dochodzili goście. Jednym z głównych czynników wysokiej porażki była słaba postawa obydwu bramkarzy w drużynie 1 ligowców. Końcowy wynik 3:10 pozostawia im raczej małe szanse na wygranie tej rywalizacji. W kolejnej parze Prima Komp zremisował z drużyną Lekxmarku 2:2 i w tej rywalizacji sprawa awansu jest otwarta. Co do samego spotkania to było ono wyrównane i każda z ekip przy odrobinie szczęścia mogła pokusić się o zgarnięcie trzech punktów.
 
Walczące o prawo gry w finale ekipy z Ekstraklasy miały wczoraj różne cele. Unibet chciał udowodnić że porażka tydzień temu w pojedynku z Krakbetem była dziełem przypadku i nadal ta ekipa poważnie myśli o zdobyciu głównego trofeum.Sam mecz był interesującym widowiskiem gdzie dramaturgia oraz popisy na parkiecie mogły zadowolić nawet najwybredniejszych sympatyków piłki halowej. Jak przystało na lidera strzelców kolejny popis umiejętności snajperskich dał Robert Dąbrowsk strzelając przeciwnikom kolejne bramki. Wrto dodać że od nowego sezonu popularny ,,Tychan,, reprezentował będzie właśnie barwy Krakbetu. W środę zapowiada się więc bardzo emocjonujący ,,dreszczowiec,, po którym jedna z ekip będzie musiała się pogodzić z grą tylko o trzecie miejsce.
 
Krakowska Liga Futsalu - Ekstraklasa (półfinał)
Krakbet Kraków - Unibet Wolanka Kraków 3:4 (1:2)
A.Pater, Kusia, Musiał - Dąbrowski 2x, Powroźnik, Księżyc

Sędziowali: Sławomir Steczko i Grzegorz Hamowski
Żółta kartka: A.Pater
Krakbet: Dworzecki - K.Marzec, Podgórski, Brak, Majcherczyk, A.Pater, Pyciak, S.Marzec, Musiał, Kusia.
Unibet: Zachariasz, Jakubiszyn - Księżyc, Dąbrowski, Bizoń, Mielec, A.Zięba, Wołczyk, Powroźnik, Para, Sieprawski.
Stan rywalizacji do 2 zwycięstw: 1:1
 
 
W drugim Półfinale Kupczyk Darkomp nie bez problemu pokonał Akropol Awiteks ,który zdziesiątkowany kontuzjami i kartkami grał w osłabionym składzie. Chwała zawodnikom Wojciecha Wróbla za podjętą walkę a dodatkowe słowa uznania należą się najlepszemu w tym dniu na parkiecie A.Rusinowi.  
 
Krakowska Liga Futsalu - Ekstraklasa (półfinały)
Kupczyk Darkomp Kraków - Akropol Czchów 4:2 (1:0)
Leśniak 20, Słupek 31, Zagata 32, Filipczak 40 - A.Rusin 24, M.Rusin 29

Sędziowali: Grzegorz Hamowski i Sławomir Steczko
Żółte kartki: Filipczak - M.Rusin
Czerwona kartka: Szymacha 40 (faul taktyczny)
Kupczyk: Augustyn, Smagowicz - Zagata, Kossak, Słupek, Filipczak, Leśniak, Jamróz, Mączyński, Czech, Seweryn, Badoń.
Akropol: Szymacha - Wróbel, A.Rusin, M.Rusin, M.Pituła, Kępski.
Stan rywalizacji do 2 zwycięstw: 2-0
Awans: Kupczyk Darkomp

Osłabiony brakiem pauzujących za czerwone kartki Wojciecha Pituły i Marcina Kwatera oraz narzekającego na uraz (siedzącego tylko na ławce rezerwowych) Tomasza Kępskiego Akropol stał wydawałoby się na straconej pozycji w drugim półfinałowym pojedynku tych drużyn. Jak się jednak później okazało, czchowianie dzielnie walczyli o wyrównanie stanu rywalizacji ale w końcówce stracili ciężko wywalczony remis i jakby tego było mało, z urazem nosa spotkanie kończył Artur Rusin, a za czerwoną kartkę z boiska wyleciał Szymacha.

Pierwsza połowa zawiodła oczekiwania. Na parkiecie nie działo się wiele, a sporadyczne akcje paliły na panewce. W grze dominowała niedokładność i straty piłek. W 2 minucie po centrze Słupka z rzutu rożnego, bliski szczęścia był Badoń ale jego strzał był na tyle lekki, że Szymacha zdołał uratować swój zespół od utraty gola. Szybko zrewanżować próbowali się gracze Akropolu ale M.Rusina odważną interwencją na przedpolu powstrzymał Augustyn. Potem jeszcze pojedynek sam na sam z bramkarzem przegrał po indywidualnej szarży lewą stroną M.Pituła i na tym zakończyły się bramkowe okazje Akropolu w pierwszej połowie. Kilka okazji mieli za to krakowianie. W 10 minucie Leśniak zbyt lekko uderzał po dośrodkowaniu z lewej strony boiska i Szymacha ponownie stanął na wysokości zadania. Najlepszą w tej części gry okazję zaprzepaścił w 17 minucie Czech. Z prawej strony boiska na długi słupek dośrodkowywał Mączyński, a piłkę po strzale Czecha z najbliższej odległości intuicyjnie na słupek nogą zbił golkiper Akropolu. Gdy wszystko wskazywało na to, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem, na 10 sekund przed jej zakończeniem o czas poprosił szkoleniowiec Kupczyka Robert Nazarewicz. Krakowianie wykonywali chwilę potem rzut wolny i chytrze przygotowany schemat jego rozegrania przyniósł oczekiwany efekt. Ostatecznie Filipczak zagrał na długi słupek do Leśniaka, a ten wpakował piłkę tuż pod poprzeczkę i Kupczyk prowadził do przerwy 1:0.

Po zmianie stron niewiele się zmieniło, okazji bramkowych było co prawda jak na lekarstwo ale niemal wszystkie kończyły się golem. W 24 minucie do remisu kapitalnym uderzeniem z 15 metrów od słupka - doprowadził A.Rusin, który niemal skopiował swój wyczyn z pierwszego pojedynku tych drużyn. Wtedy jednak trafił z tego samego miejsca w okienko. W 28 minucie znów zagrożenie pod bramką Akropolu stworzył duet młodzieżowców Mączyński - Czech. Tym razem dośrodkowywał Czech ale Mączyński nieczysto trafił w piłkę stojąc tuż przed bramką Szymachy. Odpowiedź czchowian była wyborna. M.Rusin wymanewrował rywala na lewym skrzydle, zbiegł z piłką do środka i płaskim uderzeniem tuż przy słupku z 10 metrów dał prowadzenie Akropolowi. Drużyna Wojciecha Wróbla nie cieszyła się jednak zbyt długo. W nieco szczęśliwych okolicznościach do remisu kilkadziesiąt sekund później doprowadził Słupek. Ten brzuchem skierował piłkę do siatki po dośrodkowaniu Jamroza z rzutu wolnego. To był początek końca Akropolu. Nie minęła kolejna minuta, a Szymacha wyciągał piłkę z siatki po raz trzeci. Tym razem jednak poniekąd sam zgotował sobie ten los. Kossak oddał soczysty strzał w sam środek bramki z 10 metrów, golkiper Akropolu sparował piłkę wprost pod nogi Zagaty, który instynktownie kopnął z 3 metrów posyłając po słupku piłkę do bramki. Potem drużynę Akropolu nawiedziła kolejna dawka nieszczęść: po starciu z Filipczakiem, urazu nosa nabawił się A.Rusin, a na 32 sekundy przed końcem meczu czerwoną kartkę za faul poza polem karnym obejrzał Szymacha. Na efekty zwłaszcza tego drugiego zdarzenia, nie trzeba było długo czekać. Zastępującego Szymachę Wróbel nie miał większych szans w pojedynku sam na sam z Filipczakiem (po znakomitym podaniu Jamroza przez całe boisko) i na 3 sekundy przed końcową syreną, losy pojedynku rozstrzygnęły się ostatecznie. Kupczyk awansował do finału Krakowskiej Ligi Futsalu, Akropol zaś powalczy o najniższy stopień na podium z kimś z pary Krakbet - Unibet.

Relacja: Piotr Kwiecień dla  Futsal-Krakow.pl
 
Przykładowy banner

Partnerzy medialni

Partnerzy Ligi

Logowanie





© 2010 Krakowskie Ligi futsalu
Joomla! is Free Software released under the GNU General Public License.
Template Design by brandbachkicker.de